Twierdzą, że są sędziami TK, nie otrzymają jednak pensji
W czwartek (9 kwietnia) w Sali Kolumnowej Sejmu odbyła się zainicjowana przez wybranych w marcu przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego uroczystość "ślubowania". Sześcioro sędziów złożyło przysięgę "wobec prezydenta", choć Karola Nawrockiego nie było na miejscu. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wręczył sędziom sejmowe uchwały o wyborze na członków TK. W "ślubowaniu" w Sejmie udział wzięli: Marcin Dziurda, Krystian Markiewicz, Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Taborowski, a także Magdalena Bentkowska oraz Dariusz Szostek, którzy tydzień wcześniej jako jedyni złożyli prawdziwą przysięgę w Pałacu Prezydenckim.
Twierdzą, że są sędziami TK, nie otrzymają pensji
Teraz pojawił się problem dotyczący pieniędzy. — Wynagrodzenie przysługuje sędziom Trybunału Konstytucyjnego po nawiązaniu stosunku służbowego (co zgodnie z art. 5 ustawy o statusie sędziów TK następuje wskutek złożenia ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej) i objęciu urzędu — poinformowała rzecznik TK Weronika Ścibor w rozmowie z "Faktem".
Wynagrodzenie przysługuje zatem jedynie dwójce sędziów, którzy złożyli ślubowanie: Dariuszowi Szostakowi oraz Magdalenie Bentkowskiej. Rzecznik poinformowała, że pieniądze zostaną wypłacone za kwiecień do 29. dnia miesiąca. Sprawa dotyczy olbrzymiej sumy, gdyż wynagrodzenie sędziego TK wynosi ponad 40 tys. zł brutto.
Sędziowie Bentkowska i Szostek otrzymali już swoje gabinety i mogą zacząć pracę. Co z pozostałą czwórką? – Oczekuję od tych sędziów, że zrobią wszystko, co jest możliwe prawnie, żeby faktycznie zacząć wykonywać tę funkcję – stwierdził podczas poniedziałkowej konferencji prasowej minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek.
Sam minister Żurek przekazał, że polecił prokuraturze wszcząć postępowanie wobec osób, które doradzały prezydentowi, żeby nie odbierał ślubowania od osób wybranych przez Sejm na sędziów TK.